Close

Potrzeby pacjentów i projektowanie nowej aplikacji eHealth w onkologii

Projektowanie nowej aplikacji eHealth w onkologii, wymaga zbadania potrzeb potencjalnych użytkowników – prawdziwych pacjentów. Przedstawiamy proces, jaki przeszliśmy, aby dokonać odkrycia i stworzyć nową aplikację.

 

Liczba osób chorych na raka wzrasta z roku na rok. W 2010 roku, w Polsce, wynosiła około 140,5 tysięcy zachorowań. Te 140 000 osób, to chorzy, którzy przechodzą najtrudniejsze wyzwanie z jakim może zmierzyć się człowiek. Ci właśnie ludzie, niezależnie od tego, jaki zdiagnozowano u nich typ nowotworu, mierzą się z gigantycznymi trudnościami emocjonalnymi i wiedzowymi.

 

Moim zadaniem w The Story było zastanowić się, jakie to wyzwania i jak możemy pomóc pacjentom się z nimi mierzyć.

Wykres przedstawiający liczbę zachorowań na raka w Polsce z podziałem na płeć
źródło: http://onkologia.org.pl/nowotwory-zlosliwe-ogolem-2/

Jak?
Zadanie przed którym stanąłem było onieśmielające. Miałem zrozumieć kogoś, z kim mam niewiele punktów stycznych. Jako projektant w pełni sił życiowych, byłem pozbawiony możliwości odniesienia projektu do samego siebie. W tych warunkach musiałem poznać:

 

  1. Jak wygląda proces terapii onkologicznej?
  2. Skąd pacjenci czerpią swoją wiedzą na temat choroby?
  3. Skąd pacjenci wiedzą jak postępować dalej w terapii?
  4. Z jakimi problemami strukturalnymi mierzą się chorzy na raka?

Przydało mi się tutaj doświadczenie w przeprowadzaniu warsztatów „wydobywczych” czy “eksploracyjnych”. To takie spotkania, podczas których zdobywam wiedzę na temat pacjenta, biznesu czy potencjalnych użytkowników.

 

Zdjęcie przedstawia ołówki z logotypem The Story

 

Dlaczego?

Zadajecie pytanie — czy naprawdę warto projektować rozwiązanie dla chorych na raka? Można przecież znaleźć wiele argumentów przeciwko. Po pierwsze — chorzy na raka to w przeważającej większości osoby starsze, pomiędzy 60 a 80 rokiem życia. Nie jest to grupa szczególnie zakochana w produktach cyfrowych. Po drugie — czy osoby chore mogą naprawdę oczekiwać pomocy od aplikacji? Szczególnie kiedy mierzą się z największym z możliwych wyzwań? Jak aplikacja może pomagać chorym na raka? Postawiłem sobie te pytania, które tylko wzmogły chęć skonsultowania problemu z kimś, kto uzupełni moją wiedzę.

 

Współpraca z Fundacją Onkocafe

Skład uczestników warsztatów eksploracyjnych to kluczowy czynnik sukcesu tego spotkania. Żeby uzyskać odpowiednie informacje, najlepiej jest pozyskać osoby o różnych punktach widzenia, praktyce zawodowej i poglądach. W moim przypadku, nie chciałem (w tamtym momencie!) zapraszać samych pacjentów. Przeczuwałem, że na taką rozmowę muszę być dużo lepiej przygotowany. Nie mogę tracić czasu, ani energii, osób ciężko chorych. Do nich powinienem przyjść z prototypem rozwiązania.

Poprosiłem więc o pomoc specjalistów: psycho-onkologa Adriannę Sobol oraz założycielkę fundacji Onkocafe — Annę Kupiecką. Obydwie uczestniczki warsztatu to osoby z dużym doświadczeniem w pracy z chorymi na raka. Obydwie uczestniczyły lub uczestniczą w procesie terapeutycznym. Obydwie mają codzienny kontakt z chorymi z różnych miast czy grup społecznych. Były więc idealnymi partnerkami w rozmowie o procesie osób chorych.

Anna Kupiecka i Adrianna Sobol pomagają w zrozumieniu potrzeb pacjentów i projektowaniu aplikacji eHealth w onkologii
Uczestniczki warsztatu

Warsztaty — przebieg

Ze względu na moje założenia wyróżniłem trzy główne cele warsztatu:

  • zdobycie wiedzy
  • opis ścieżki terapeutycznej pacjenta
  • diagnoza problemu

Wprowadzeniem do pracy były tzw. persony. Są to modele osobowości potencjalnych użytkowników naszego rozwiązania. Stworzenie persony pozwoliło nam na ukierunkowanie całego warsztatu w stronę faktycznych działań, a nie czczej dyskusji.

 

Żeby zbudować ścieżkę, którą pokonują pacjenci w trakcie swojej terapii, posłużyłem się zwykłymi post-itami i mazakami. Każdy etap oznaczyliśmy kolejną karteczką. Kolory także miały znaczenie. W następnych ćwiczeniach, już mocno empatyzując z modelowymi użytkownikami, razem z uczestniczkami oznaczyłem:

  • konteksty etapów terapii
  • emocje, jakie w tych momentach towarzyszą modelowym użytkownikom.

Zdjęcie przedstawia narzędzia używane podczas warsztatu

Koniec pierwszego dnia warsztatów to nowe zadanie dla mnie, a nie dla uczestniczek. Wyniki należało uporządkować, udokumentować i zrozumieć.

 

Najlepszą metodą na zrozumienie dużej ilości danych, jest zabawa z tymi danymi — wytwarzanie tzw. „disfluency” czyli eksperymentowanie z informacją. Może to być segregowanie i kategoryzacja, które wytwarzają zrozumienie. Dzięki tym eksperymentom, do kolejnego spotkania podchodziłem już jako czynny projektant. Wciąż miałem wiele luk w wiedzy, teraz jednak byłem wyposażony w ogólne zrozumienie tematu.

 

Podczas drugiego warsztatu mogłem wreszcie odpowiedzieć sobie na podstawowe pytania, które dręczyły nas od samego początku procesu. Jaki jest najważniejszy, strukturalny problem osób chorych? W jaki sposób przyswajają wiedzę o terapii i chorobie?

 

Oprócz tego, odpowiedzieliśmy także na szereg pytań „narzędziowych”: jaka wartość nakłoni użytkowników do powrotu do naszych rozwiązań z dziedziny e-health? Jaki czas mogą oni przeznaczyć, by poznać rozwiązania? Jak do nich dotrą? Czy tylko chorzy będą korzystać z naszej aplikacji? Jaki możemy sobie wyobrazić kontekst użycia aplikacji e-health  – codzienny i ekstremalny?

Mapowanie etapów terapii pacjenta w procesie poszukiwanie potrzeby i projektowanie nowej aplikacji eHealth w onkologii
Oznaczanie kolejnych etapów terapii

Po części strategicznej, postanowiłem zaryzykować i jako finalne ćwiczenie zaproponowałem storyboard aplikacji. Osiem ekranów, które mają pomóc choremu rozwiązać jego problem. Zadanie zakończyło się połowicznym sukcesem. Bardzo trudno jest osobom nieprzyzwyczajonym do rysowania rozwiązań, nagle przestawić się na ten tryb myślenia. Jednak szkice, (a raczej historyjki) sporządzane podczas warsztatu, okazały się niezwykle cenne na etapie tworzenia makiet aplikacji.

 

Porównanie dwóch aplikacji — test koncepcji

Prace nad makietami zakończyłem z dwiema koncepcjami aplikacji, jedną — wynikającą z warsztatów i drugą, będącą pomysłem Dymitra — CEO The Story, który także uczestniczył w warsztatach. Każda z nich realizowała inną potrzebę i cel użytkownika, każda podchodziła do jego emocji w odmienny sposób.

 

Testując wczesne koncepcje, chciałem sprawdzić najpierw która z aplikacji samym swoim opisem lepiej działa na użytkowniczki. Dlatego każda z nich, najpierw zapoznawała się z opisami (o długości opisów w AppStore). Następnie mogła testować, wybraną przez siebie aplikację. Łącznie w testach konceptów wzięło udział 5 pacjentów.

Podczas badania wyzwaniem okazało się utrzymywanie uwagi testerów na konkretnych, wymyślonych uprzednio zadaniach, opisujących kontekst użycia aplikacji. Dlatego postanowiłem odwołać się do czegoś zdecydowanie bliższego każdej z nich — wspomnień z terapii. Dzięki takiemu otwartemu podejściu do testów, uzyskaliśmy dodatkowe informacje o indywidualnych historiach pacjentów.

 

Wyniki
Finalnie jeden z pomysłów okazał się być mocniejszy emocjonalnie, natomiast drugi dużo praktyczniejszy. Pacjenci wskazywali jednak, że w przypadku terapii onkologicznej kluczowa jest właśnie praktyka. Aplikacja nastawiona na konkretne akcje, ma dużo większe szanse powodzenia. Już wkrótce efekty naszych prac będziemy mogli przetestować w “prawdziwym świecie”. Dzięki eksperymentom i testom aplikacji na małej grupie użytkowników The Story będzie w stanie, mam nadzieję, pomóc wielu pacjentom na ich stromej ścieżce terapii.

 

O zjawisku „disfluency” więcej możesz przeczytać w książce: “Mądrzej, szybciej, lepiej” Charlesa Duhigg’a

 

O organizowaniu i przeprowadzaniu sprintów czy też spotkań twórczych przeczytasz m.in. w „Google Sprint”.

 

Zobacz projekt powiązany z artykułem: „Dzień z życia osoby chorej na raka”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close